sobota, 2 grudnia 2017

Blogmas #2: Instagramowy Mix Zdjęć - listopad 2017

Już dawno nie cieszyłam się, widząc na kalendarzu ostatnie dni miesiąca. Listopad wlókł się niemiłosiernie i nie bez powodu zyskuje on w moich oczach miano najgorszego miesiąca w roku. Tak, jak źle się rozpoczął, tak też się kończy (a może nawet gorzej...). Ten czas przysporzył mi mnóstwo negatywnych emocji i stresu, którego nie cierpię. Momentami miałam ochotę rzucić wszystko i po prostu odpocząć. Byłam totalnie bez sił. Absurdy, które zostają wprowadzane w mojej pracy wołają o pomstę do nieba. Zupełnie jak gdyby w biurze nie siedział nikt myślący i wszystko było robione na złość pracownikom. Ta olbrzymia dawka stresu i pracy ponad normę nie mogła skończyć się inaczej – wraz z przyjściem zimnych dni strasznie się pochorowałam. Gdy wydawało mi się, że już poradziłam sobie z chorobą, powróciła ona z podwójną mocą. Przekładając w myślach kolejne kartki wspomnień z listopada, cieszę się, że dobiegł już końca i ogromnie czekam na to, co przyniesie grudzień.

Pod kątem bloga listopad przyniósł mi wyczekiwanie. Cała w emocjach starałam się wypatrzeć moment, w którym całkowita liczba wyświetleń wybije 250 tys. I prawie mi się to udało ;) Ten miesiąc przyniósł standardową ilość ponad 5 tys. wyświetleń, a najchętniej czytanym wpisem było moje przedstawienie marki Annemarie Börling (co przyznam szczerze bardzo mnie zaskoczyło). Do grona czytelników dołączyło z kolei 6 nowych osób. Bardzo cieszę się, że zainteresowały Was moje treści.

Zapraszam na przegląd zdjęć z listopada!


Wraz z początkiem listopada udało mi się uchwycić jeszcze piękne zachody słońca.


Pierwsze dni nowego miesiąca zawsze wiążą się z systematycznym zaglądaniem na bloga. Tutaj byłam w trakcie przygotowań październikowego Projektu Denko - LINK


Do sklepów w tym roku świąteczny klimat zawitał bardzo wcześnie. Do filii Manora w Baden zaglądam co jakiś czas i co roku fotografuję ich wystawę choinkową. To już tradycja ;)


Wyjściowe selfie 


Niedzielne pieczenie: realizacja zamówienia na 30 rogalików z czekoladą


W końcu jest! Kalendarz adwentowy Rituals
Zapraszam do wspólnego otwierania na Instagramie!


Wieczór z książką to ostatnio mój ulubiony pomysł na spędzenie czasu.
Prawie w domu


Street Food
Pyszne frytki z sosem koktajlowym z Queen's Chips.


Kawka i pyszne lody kokosowe to najlepsze wspomnienia z Włoch 


Lody, lody i jeszcze więcej lodów :)
Trzeba przyznać, że po spróbowaniu włoskich specjałów już nic nie smakuje tak samo...


Domowe, wieczorne SPA


Talerz pełen racuchów wzbudził ogromną falę zainteresowania


Szybki wypad do sklepu
Maisons Du Monde i jego świetny wystrój


Znacie już lody Magnum w kubeczku?
Ciekawy pomysł, jednak cena zaporowa.


Nowy nabytek, który niesamowicie mnie cieszy
Torba Giulia Pieralli z Platinum


Śniadanie na słodko i po szwajcarsku
Waniliowo-marmoladowy plunder z sokiem


Odrobina pracy się opłaciła!
Nasze drzewko z odciskami palców gości weselnych przyozdobiliśmy ramką ze zdjęć.


Freeky Fries, czyli chipsy w kształcie frytek
Czy tylko ja uważam, że te małe opakowania są urocze?


Wypad do Baden
Na miejscu natrafiliśmy na targ z regionalnymi produktami.


Kolejna literacka pozycja zaliczona
Piąta aleja, piąta rano


Zestaw do walki z chorobą przygotowany!


Niedzielne popołudnie w Bad Ragaz.
Spotkanie ze znajomym na kawie.


Ozdoby choinkowe Swarovskiego robią wrażenie.
Co roku zwracam uwagę na ich choinki.


To uczucie, gdy pada pierwszy śnieg tej zimy, a Ty cieszysz się jak dziecko :D


* Na dobry początek Blogmas ten wpis zawiera 24 zdjęcia ;)

A jaki był Wasz listopad?

16 komentarzy:

  1. Coś jest z tym listopadem. Cieszę się, że go przezyłam, a było ciężko :) Mam nadzieję, że teraz grudzień doda nowych sił.

    OdpowiedzUsuń
  2. listopad raczej nie kojarzy się z lodami a u Ciebie ich całkiem sporo w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie każda pora na lody jest dobra :P

      Usuń
  3. Kochana mam tak samo ze sniegiem ;) Pieknie Wam minal listopad :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie włoskie lody bym sobie pojadła. Ja ostatnio tez rozglądam się za choinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super fotki, zjadłabym te włoskie lody ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie zestaw do walki z chorobą się skończył. a choroba nie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam jeść racuchy, przypomniałaś mi, że dawno ich nie robiłam. ;) Życzę Ci, aby grudzień okazał się lepszy od listopada. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Woooo ! Kalendarz adwentowy z Rituals ! <3 Pędzę na Twojego instagrama sprawdzić ! ;)
    U mnie też listopad zakończony i cieszę się, że przyszedł już do nas grudzień <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Listopad mokry, zimny, ciemny i dłuuugiiii...

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój listopad był, a jakby go nie było...minął zdecydowanie za szybko!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam twoje mixy zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. lukam szybko na twojego insta :D
    i obseruje

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie pomimo choroby sporo się u Ciebie działo w listopadzie :)
    Racuchy mmm zachwycałam się nimi już na insta. Lody też mi towarzyszyły w ubiegłym miesiącu :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...