czwartek, 12 października 2017

Szwajcarskie zamki: Zamek Lenzburg

Ostatnio odkryłam, że na moim laptopie kryją się jeszcze zdjęcia, których nie widzieliście. Pochodzą one z naszego pobytu w jednym z okolicznych zamków. Dokładnie pamiętam ten dzień. Mieliśmy ogromną ochotę gdzieś pojechać, lecz pogoda była paskudna, co nieco nas ograniczało. Gdy już porzuciliśmy jakąkolwiek nadzieję na wyjazd, popołudniu wyszło słońce. Nie chcieliśmy marnować czasu na długie dojazdy, dlatego szukaliśmy jakiegoś celu w okolicy. Wybór padł właśnie na zamek w Lenzburgu, który nieraz mijaliśmy (jest on doskonale widoczny z autostrady, która prowadzi do naszej miejscowości), lecz nigdy nie skręciliśmy w tę stronę.

Zapraszam na relację z kolejnego szwajcarskiego zamku!

























Dojazd do zamku jest nieco utrudniony. Mimo że zamek jest umiejscowiony na wzgórzu i widać go z daleka, wąskie uliczki nie doprowadzają nas do jego bram. Podjeżdżając od naszej strony, musieliśmy zostawić auto na bezpłatnym parkingu przy ulicy. Od zamku dzieliło nas jakieś pół kilometra pod górkę.

Zamek na górce robi w całości spore wrażenie. Patrząc na to piękne niebo, aż trudno uwierzyć, że całe przedpołudnie było deszczowe. 


Dojście do celu nie było zbyt wyczerpujące, tym bardziej ze przez cały czas otaczała nas bujna roślinność.








Po wejściu na górę ukazał nam się napis Burg Waldegg, a za nią kryła się miniatura zamku – plac zabaw dla dzieci.
























Godziny otwarcia:
Sezon trwa od 1. kwietnia do 31. października
od wtorku do niedzieli: 10 – 17

Cena wstępu:
zamek + muzeum: 14 fr.
tylko zamek: 5 fr.





Zamek Lenzburg zalicza się do jednych z najstarszych zamków Szwajcarii. Znajduje się on dokładnie nad Starym Miastem w mieście Lenzburg i położony jest na wzgórzu na wysokości 508 m. Czas wzniesienia tej budowli datuje się na XI w.



Początkowo znajdował się on w posiadaniu rodu Staufer, następnie Kyburg. Na przełomie XIII i XIV wieku przeszedł on w posiadanie Habsburgów. Podczas ich panowania budynek został powiększony o bramę i dom rycerski. W 1442 roku na zamku zamieszkał właściciel pochodzący z Berna. Dzięki jego obecności część pomieszczeń została przebudowana na styl berneński. 


























Po założeniu kantonu Aargau w 1803 r. budowla przeszła na własność państwa. W 1823 roku została wynajęta przez pedagoga, który stworzył tam szkołę dla chłopców. Po jego śmierci zamek „wędrował” z ręki do ręki: od poety, przez Amerykanina, na badaczu polarnym kończąc. Od 1956 r. miasto Lenzburg ponownie przejęło zamek. Całość została odrestaurowana i udostępniona do publicznego zwiedzania.


Kompleks składa się z 7 widocznych na zdjęciach budynków, które powstawały od XII do XVIII wieku. Są one ustawione w kształcie podkowy wzdłuż głównego dziedzińca. Wśród nich dominują style: gotycki i barokowy. Zamek jest utrzymany w bardzo dobrym stanie. Próby czasu nie przetrwało jednak kilka pomieszczeń tj. piekarnia, pralnia, pokój zabaw czy stróżówka.




W środku zamku znajduje się masa muzealnych eksponatów i pięknie udekorowane pokoje z cudownie zachowanymi meblami i detalami godnymi wrażenia. Jeśli ktoś zamierza wejść na teren zamku, to nie powinien odpuścić sobie zobaczenia wnętrz, które pod względem dekoratorskim są prawdziwym majstersztykiem. Zdecydowanie można w nich poczuć klimat dawnego zamku.

Dom rycerski utrzymany jest w późnogotyckim stylu. Pochodzi z XIV wieku i jest reprezentacyjnym pomieszczeniem zamku. Ma on charakter budynku świeckiego, a obecnie używany jest często do organizacji imprez firmowych. Całość składa się z dwóch sal rycerskich: w jednej z nich znajdują się interaktywne eksponaty w formie quizu. Ta część zamku połączona jest z dziedzińcem, przez co stanowi świetną platformę dla wydarzeń kulturowych. Można je także wynająć do prywatnych uroczystości.





Ciekawym pomieszczeniem jest z pewnością znajdujące się we wschodnim skrzydle wiezienie z 2 oryginalnymi celami z XVII w. Dodatkiem do tej mrocznej aury jest postać śpiącego stróża, więźniowie w celach i zachowane narzędzia tortur.





Osobiście najbardziej podobało mi się zwiedzanie pomieszczeń mieszkalnych. W skład muzeum wchodzą jednakże nie tylko one. W cenie rozszerzonego biletu zwiedzić można również zbiory historyczne, sezonowe wystawy oraz muzeum dziecięce. W ostatnim punkcie wycieczki znajduje się mnóstwo atrakcji dla najmłodszych m.in. przebranie się w stroje inspirowane każdym stuleciem istnienia zamku.

Zamkowa kuchnia utrzymała swoje pierwotne położenie, a całość do dziś zachowała swój średniowieczny charakter. Na miejscu podpatrzeć można średniowieczną kuchenkę i dmuchawę. Po wejściu do pomieszczenia słychać odgłosy kładzionych na stole talerzy, gotującej się wody i krzątania po kuchni. Ponadto przyjrzeć można się tam oryginalnym przyborom kuchennym oraz naczyniom. Na głównym stole kuchennym widać, że dużo się dzieje.





























W pomieszczeniu obok kuchni stał z kolei piec kaflowy, przybory do polowania oraz kilka okazów. Wśród nich: skóra niedźwiedzia.




Wchodząc do salonu, ma się wrażenie, jak gdyby naprawdę wchodziło się do zamieszkałego domu. Na środku stoją krzesła, obszyte zieloną, połyskującą tkaniną. Mały stoliczek pośrodku wręcz zachęca do skosztowania kawy z porcelanowych filiżanek. Widoczny w tym miejscu piec jest oryginałem pochodzącym z XIV wieku. Na uwagę zasługują również ozdobne tkaniny na ścianach.




























Jednak to w tym pomieszczeniu zakochałam się po uszy! Przepiękne detale w stylu rokoko spowodowały, że nie chciałam stamtąd wychodzić. Kobieca sypialnia z łóżkiem z baldachimem i dołączona do niej łazienka to miejsce, w którym nawet mogłabym zamieszkać. Przepiękne ramy luster, toaletka. W dodatku był to jedyny jasny pokój w zamku. Zresztą zobaczcie same!



























Łazienka również przykuwa wzrok swoimi detalami. Wśród nich wypatrzyć można takie perełki jak np. złote szczoteczki do zębów.





 Muzealne detale:








W samym środku zamku znajduje się duży dziedziniec z mnóstwem zieleni, miejscem do odpoczynku i ogrodem. Dziedziniec ma w dużej mierze charakter edukacyjny. Cyklicznie odbywają się na nim bowiem lekcje historii dla klas szkolnych, podczas których najmłodsi przygotowują wspólnie średniowieczny posiłek. Piękny ogród zamkowy powstał w roku 1900 i oferuje zwiedzającym idylliczną atmosferę. Podziwiać można w nim fantazyjnie rozmieszczone gatunki roślin. Do wejścia zapraszają ozdobne drzwi.










Z ogrodu z łatwością można przedostać się na taras widokowy, z którego rozpościera się widok na okolice miasta. 































Po skończonym zwiedzaniu obeszliśmy jeszcze wzgórze dookoła, by poczuć odrobinę sielskiego klimatu tego miejsca.






Czy ten wypad nam się podobał? Zdecydowanie tak! Nie sądziłam, że tak blisko domu mamy tak piękne miejsce. W końcu po latach tam dotarliśmy i cieszymy się, że mogliśmy zobaczyć te wspaniałości, które oferuje zamek. Z czystym sercem polecamy.

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam odwiedzać zamki. :) Piękny widok na miasto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tam pięknie ;)Najbardziej podoba mi się umywalka ze złotymi elementami ;)

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  3. juhu piekny zamek, a Ty kochana niczym ksiezniczka ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet ubikacja na wypasie hehe. Świetna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tam przepięknie, no po prostu wow! i to łóżko z baldachimem <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Porobiłaś wiele przepięknych zdjęć, oddajacych prawdziwe uroki tamtego miesjca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak to mawia moja koleżanka "każda wariatka ma we włosach kwiatka":D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy sie z tego cieszyc czy plakac ;):D

      Usuń
  8. Piękne widoki i ciekawe miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałym jest to ile nowych miejsc można dzięki Tobie zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że mogę dać chociaż namiastkę :)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia, aż chcę się przeglądać te zdjęcia patrząc na pogodę za oknem w Polsce ;p
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...