środa, 12 kwietnia 2017

Szwajcarskie zamki: Zamek Wyher

W ostatnim czasie wybraliśmy się do jednego ze szwajcarskich zamków, który znajduje się w kantonie Luzern. Nie jest to zbyt okazała budowla, a raczej dość zwykły budynek, otoczony murem obronnym i fosą. Można jednak spokojnie powiedzieć, że reprezentuje on szwajcarską architekturę. Gdy do niego przybyliśmy nie było tam żywej duszy, co było całkiem ciekawym przeżyciem. Przechadzaliśmy się samotnie po terenie zamku i cieszyliśmy słonecznymi promieniami.

Zapraszam na relację z zamku Wyher!



Obok miejscowości Ettiswil znajduje się zamek o nazwie Wyher. Bardzo łatwo dojechać do niego samochodem, ponieważ prowadzi tam praktycznie prosta droga, jednak w momencie naszego przyjazdu w miejscowości, przez którą trzeba przejechać, stały roboty drogowe i zostaliśmy poprowadzeni przez objazd. Mimo to dojazd oceniam jako dobry. Tuż przy zamku jest również darmowy parking.



Pierwsze wzmianki na temat zamku Wyher pochodzą z 1304 roku. Nie zostało jednak zbadane, w jaki sposób dokładnie powstała budowla i od czego zaczęto jej budowę. Przypuszcza się, że została zbudowana na stawie przy pomocy rzymskich lub celtyckich wzmocnień.



Początkowo dom służył jako siedziba baronów z Wediswil, a następnie trafił w ręce luteranów. Rodzina Businger przebywała w nim do 1480 roku i nadała mu nazwę „Haus zem Wyger”.



Najdłużej zamek Wyher był własnością rodziny Feer, która powiększyła jego powierzchnię. W kolejnych latach zamek zyskał kapliczkę z dwiema, okrągłymi wieżyczkami.



Część z altaną stała się jednocześnie elementem składowym muru zamkowego. Do zamku prowadził drewniany most zwodzony, który działa do dziś.



Ostatnim właścicielem zamku był równocześnie ostatnim z potomków rodziny Feer. Sam nazywał siebie Feer von Wyher. Po śmierci wszystkich jego dzieci zdecydował się na sprzedaż zamku, który zakupił rycerz Ludwig Pfyffer za cenę 18 tys. guldenów.


Nowy nabywca przeprowadził szereg udoskonaleń. Zamknął niepotrzebne jego zdaniem pomieszczenia. Poza terenem zamku wybudował dodatkową kaplicę.

























Kolejne prace nad wyglądem budynku pojawiły się dopiero w 1750 r. Oczywiście za sprawą kobiecej ręki. Przedsiębiorcza księżna Anna d'Hemel pod nieobecność męża zleciła przebudowę dachu zamku i jego wieżyczek. Zmieniła rozstawienie pomieszczeń mieszkalnych. Pojawiły się wtedy również widoczne do dziś otwory w murze obronnym.


Wiek XIX nie był najlepszym okresem w życiu kraju. Brakowało środków finansowych do przeprowadzenia niezbędnych prac konserwacyjnych, co doprowadziło do uszkodzenia muru obronnego. Główny wpływ miała na to sama obecność nieruszanej przez lata fosy. Ostatecznie część muru jak i kilka zamkowych wieżyczek musiały zostać usunięte.


W czasie drugiej wojny światowej pomieszczenia mieszkalne w zamku zostały oddane do użytku ubogich rodzin oraz uchodźców wojennych. Przez kolejnych kilka lat pozostawały niezamieszkane, aż ostatecznie trafiły w prywatne ręce.


Fritz Steiner dążył do tego, by zamek został przekształcony na muzeum historyczne i udostępniony do zwiedzania. Tym samym w 1963 roku zamek Wyher stał się zabytkiem narodowym.
























Pech chciał, że w tym samym roku doszło do potężnej, letniej burzy. Piorun uderzył w dach budynku, wywołując pożar, w wyniku którego zniszczone zostało całe piętro zamku.


Po pożarze w 1964 roku zamek trafił w ręce kantonu Luzern, który przeprowadził jego generalny remont w środku i na zewnątrz i doprowadził do dzisiejszego stanu. Pomagali w tym ochotnicy i wolontariusze.


W 1995 roku doszło do ponownego napełnienia fos, a ostateczne ukończenie prac odbudowujących świętowano rok później.


Obecnie zamek wykorzystywany jest głównie pod bankiety i inne wydarzenia kulturalne. Jest to również miejsce, które chętnie wybierane jest przez Szwajcarów na śluby i inne uroczystości rodzinne.

























Okolica zamku Wyher:




Czy zaciekawiła Was historia tego skromnego zameczku? Jak podoba się Wam sam obiekt?

6 komentarzy:

  1. Przepięknie! Urzekło mnie połączenie białych budynków z tym odcieniem błękitu! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, no tak, mąż wyszedł z domu, to żona i tak zrobiła swoje:D

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna okolica tego zamku, ładny zamek ale ma strasznie dziwny kolor/wzór okiennic :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie tam, fajnie że zamek jest taki zadbany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie zameczki.:) Bardzo ładne miejsce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...