poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Relacja z podróży - Rosenheim

Po zwiedzeniu Memmingen (LINK) ruszyliśmy w dalszą drogę. Pogoda nam dopisywała, humory również, więc postanowiliśmy zawitać do kolejnego niemieckiego miasta, jakim jest Rosenheim. Jest to miejsce, do którego można zawitać „po drodze”. Być może nie obfituje ono w mnóstwo atrakcji dla potencjalnego turysty, jednak jak większość miast z niemieckiego obszaru językowego posiada przepiękną starówkę.
























Skorzystaliśmy z podziemnego parkingu przy ulicy Kufsteiner Strasse. Stamtąd udaliśmy się do Salingarten.
























Od samego początku zwiedzania tego miasta rzuciły nam się w oczy grupki czarnoskórych, widocznych na każdym kroku. Nie jestem rasistką i nie przeszkadza mi widok innej rasy, ale kilkoro mężczyzn w wieku 20 – 30 lat (w dodatku pod widocznym wpływem) nie działa dobrze na moje poczucie bezpieczeństwa. Szybko opuściliśmy park i ruszyliśmy w dalszą drogę.
























Chcieliśmy najpierw przejść się nad rzekę. Po drodze mijaliśmy miejską galerię, w której odbywała się wystawa Andy'ego Warhola.
























Okolica rzeki to miejsce iście rekreacyjne. Wiele osób zdecydowało się właśnie w ten sposób spędzić wolny czas przy tak pięknej pogodzie. Latem odbędzie się tam również Sommer-Festival.



Jednym z zabytków, który mnie zainteresował był kościół w neogotyckim stylu. Pięknie prezentował się w promieniach słońca.





Budynek rządu był również bardzo okazały.



























Tuż naprzeciwko stał Lokschuppen, gdzie odbywała się wystawa. Jej tematem byli wikingowie.

























Kolejnym przystankiem na naszej trasie był Riedergarten.





Miejsce to jest na tyle ciekawe, że stworzone zostało przez mieszkańców dla mieszkańców. Przykościelny ogródek zawiera różne gatunki roślin, w tym wiele ziół, warzyw czy roślin leczniczych.




























Po środku stał również zegar słoneczny. Niestety wskazywał późniejszą godzinę niż była w rzeczywistości ;)
























Następnie weszliśmy w ciąg uliczek i pięknie odrestaurowanych kamienic, które prowadziły do centrum Starego Miasta.





























Sama starówka jest kolorowa, a budynki pozwalają cofnąć się w czasie.













Oczywiście główny rynek obfituje w dużą ilość kawiarni i małych restauracyjek.



Na koniec zobaczyliśmy ciekawą fontannę.


























Tak zakończyła się nasza przygoda z tym miastem. Ruszyliśmy w dalszą drogę. Tym razem kierowaliśmy się już bezpośrednio do Austrii. Chcieliśmy koniecznie zobaczyć Salzburg nocą, a powoli robiliśmy się już zmęczeni całodniowymi atrakcjami. Ale o dalszym przebiegu naszego wyjazdu przeczytacie w kolejnym poście! :)


Czy znacie miasto Rosenheim? Mieliście przyjemność do niego zawitać?

19 komentarzy:

  1. Wycieczka wygląda na udaną! Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą miejscowością. Uwielbiam stare budownictwo a przede wszystkim kamienice, które są obłędne i ich faktura od której ciężko oderwać mój wzrok. Bardzo mnie zachęciłaś twoim postem do odwiedzenia tego miejsca. Zdjęcia prezentują się cudownie!
    Pozdrawiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia :) Miejsce wydaje się interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rosenheim jest mi nieznane, jednak wywarło na mnie nawet pozytywne wrażenie. Starówka faktycznie niezła i to takie miasteczko "na raz", do którego moim zdaniem faktycznie warto wjechać choćby na popołudniową kawę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo przyjemne miasto, miejscami (szczególnie zdjęcia kamienic) mi trochę przypominało moje rodzinne miasto :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie byłam tam, ale piękne miejsca, aż ma się ochotę pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie mieszkam w Niemczech i również staram się odkrywać zakątki pobliskich miejscowości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie miasteczka. Jak dla mnie starówka z pięknymi i kolorowymi kamienicami jest wystarczającą atrakcją i rekomendacją, żeby tam być. Widać, że miasto ma fajny klimat a to też się liczy w podróżowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miasto wygląda zachęcająco na Twoich zdjęciach. Uwzględnie w swych planach foto-podróżniczych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miasto wygląda zachęcająco na Twoich zdjęciach. Uwzględnie w swych planach foto-podróżniczych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mało znane miasteczka też mają wiele uroku. ;)
    Mi najbardziej spodobał się chyba budynek rządu i starówka, a ten ogródek przykościelny również świetna sprawa!
    O samym Rosenheim słyszałam niewiele. Kojarzyło mi się do dziś z autem sąsiada, który wciąż jeździ na niemieckich blachach z tego miasta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super fotki. Nie wiem czemu, ale to miasteczko bardzo przypomina mi miasta śląskie (Tarnowskie Góry?)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  13. Widoki są cudowne, aż zachciało mi się już wakacji i wycieczki jakiejś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej ale piękne miejsce. Zdjecia magiczne. pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne zdjęcia, widać że było fajnie :D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam te "podróże" z Tobą - można się dowiedzieć o ciekawych miejscach, o których pojęcia się nie miało.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  17. nie słyszałam wcześniej o Rosenheim i pierwsze zdjęcia nie wywołały we mnie jakiegoś wielkiego entuzjazmu na mysl o tym miejscu. ale kiedy pokazałaś zdjęcia starówki stwierdziłam, że to naprawdę sympatyczne miejsce, żeby wpaść do niego na pół dnia, zobaczyć co jest warte zobaczenia, wypić kawę w kawiarni i ruszyć dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię takie mniejsze miasteczka, są niezwykle klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...