środa, 2 kwietnia 2014

Rheinfall - Wodospad na Renie

To wyjatkowe miejsce znajduje sie niedaleko niemiecko-szwajcarskiej granicy i skupia uwage wielu turystow. Osobiscie bylam tam dwa razy i pewnie wybiore sie tam jeszcze raz. Jak na tak piekny widok i ogrom atrakcji wstep, ktory platny jest 5 CHF jest zadnym wydatkiem. Wejscie znajduje sie po dwoch stronach: polnocnej i poludniowej. Od wyboru wejscia zalezy to, ja potoczy sie nasza wycieczka i (uwaga!) ile zaplacimy chociazby za parking. Ja zawsze wybieralam wejscie poludniowe i to wcale nie dlatego, ze parking jest tam bezplatny :P Poprostu mialam tam blizej. 

Tuz po odejsciu od kasy przejsc nalezy obok gadzeciarskiego sklepu z suwenirami. Zakupic tam mozna typowe szwajcarskie przedmioty (od breloczkow, przez scyzoryki oraz czapki po zegarki). Kolejnym przystankiem jest brama, prowadzaca do zamku (Schloss Laufen). W owym zamku znajduje sie interaktywne muzeum, tak zwana Historama. Przechodzac przez 11 pokoi pokonujemy symboliczna droge przez epoke romantyzmu i baroku. 
W srodku posluchac mozemy samograjacego pianina Franza Wegensteina, posluchac historii obserwujac poruszajace sie talerze na stole, a na koncu podrozy obejrzec makiete okolicy.




























Jak widac na makiecie droga do wodospadu prowadzi w dol, przez piekne, zielone doliny. Dodatkowym atutem sa liczne jaskinie, ktore stanowia dodatkowe punkty widokowe, wychodzace na wodospad. Oczywiscie wada tego miejsca jest olbrzymia ilosc turystow, ktorzy przepychaja sie pomiedzy soba, przez co nie mozna zbyt dlugo nasycic sie widokiem. 



























Zdjecie przedstawia droge w dol wodospadu. Druga mozliwoscia jest zjazd winda. Po drodze mozna wejsc na tzw. Känzeli. Jest to rodzaj specjalnej kladki. Jest ona polozona tak blisko samego wodospadu, ze woda spada na nas litrami (mile widziane plaszcze przeciwdeszczowe).
A teraz zdjecia niesamowitego wodospadu (niestety stracilam wiekszosc zdjec, dlatego tez zapraszam Was do zajrzenia na strone internetowa www.rheinfall.ch).














































































Widok na Känzeli oraz The Rock (skale widokowa posrodku wodospadu).



















































Prawdziwa atrakcja jest przeplyniecie lodka przez wodospad z etapem koncowym na wspomnianym wczesniej The Rock. Mozliwe sa rozne trasy. Najdluzsza trwa (o ile dobrze pamietam) godzine i oplywa cala rzeke dookola. My wybieralismy forme laczona - plyniecie dwoma lodkami: jedna oplywala rzeke, druga doplywala do skaly. Lodki odplywaja co 10 minut, wiec oczekiwanie nie jest specjalnie dlugie. Taka podroz jest dodatkowo platna i zalezy oczywiscie od trasy, dlugosci podrozy oraz wyboru wersji z lub bez przewodnika.






















































Mina dziewczyny mowi sama za siebie :D



























Na gore skaly prowadza niezbyt bezpieczne schody, a w polaczeniu z 40-stka innych ludzi, zachowujacych sie jakby nigdy w zyciu wody nie widzieli, jest momentami na prawde niebezpiecznie. Widok jest jednak nieziemski :)

























































Dalsza podroz pozwala obejsc wodospad dookola, przejsc przez park oraz zelazny most.


















































































Wodospadu nie mozna odwiedzac zima. W pozostale pory roku serdecznie zachecam do odwiedzenia tego miejsca!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...