czwartek, 6 kwietnia 2017

Projekt: 100 filmów w rok #1

Wraz z początkiem tego roku wyznaczyliśmy sobie (wraz z moim ukochanym), że wspólnie obejrzymy w ciągu najbliższych 365 dni 100 filmów. Dla niektórych ta liczba będzie śmieszna, dla innych niemożliwa do osiągnięcia. Zobaczymy z jakim wynikiem my zakończymy ten rok. Początkowo myślałam, że w przyszłym roku napiszę jeden wspólny post podsumowujący nasze filmowe odkrycia. Jednak pomieszczenie stu filmów w jednym wpisie byłoby dość trudne, dlatego już dziś zdecydowałam się stworzyć jeden z kilku postów, w którym będę przedstawiać Wam obejrzane przez nas propozycje filmowe wraz z krótką recenzją i moją osobistą oceną.

Zapraszam na zestawienie pierwszych 10 filmów obejrzanych w tym roku!

1/100 Planeta Singli – Produkcja polska. Długość: 2:16. Komedia romantyczna. Nagroda Publiczności na Festiwalu Wisła, nominacja do Złotych Lwów.


Film opowiada historię nauczycielki Ani, która, poszukując miłości umawia się na internetowe randki. Na jej drodze staje showman, Tomek, który prowadzi kontrowersyjny program telewizyjny.

Do polskich produkcji podchodzę z dużym dystansem, zwłaszcza do tych, które mają być komediami. Nie jestem fanką komedii romantycznych, jednak ten film był autentycznie zabawny. Pojawiły w nim się także elementy wzruszenia. Fenomenalna rola Macieja Stuhra, którego uwielbiam ponad wszystko!

Moja ocena: 8/10

2/100 Evan Wszechmogący – Produkcja amerykańska. Długość: 1:35. Komedia fantasy. Sześć nominacji do nagród: Złoty Popcorn, Teen Choice, Kryształowa Statuetka, Złota Malina.


Kongresmen z amerykańskiego rządu dostaje zlecenie od samego Boga, by – niczym biblijny Noe - zbudować Arkę. Początkowo jest do tego pomysłu nastawiony bardzo sceptycznie, jednak z czasem rozpoczyna wypełnianie misji.

Gorsza wersja Bruce'a Wszechmogącego, która łączy się z tą wybitną komedią jedynie postacią Boga (gra go ten sam aktor). Ten film nazwałabym raczej filmem familijnym i to dla rodzin gorliwie wierzących. Jako komedia wypadł bardzo słabo. Na palcach jednej ręki mogę policzyć dobre momenty. Głównie były to te, w których brały udział zwierzęta. Przez cały film przetacza się religijne przesłanie.

Moja ocena: 4/10

3/100 Terminal – Produkcja amerykańska. Długość: 2:08. Komedia romantyczna. Nominacja do Złotej Szpuli.


Turysta z Europy Wschodniej przylatuje do Nowego Jorku. Na lotnisku okazuje się, że w jego ojczyźnie wybucha wojna, a miejscowe władze nie uznają jego paszportu, przez co zostaje uwieziony na lotnisku.

Jeśli miałabym stworzyć listę ulubionych filmów, to ten z pewnością znalazłby się w pierwszej trójce. Rewelacyjny film z humorem i ciekawą opowieścią. Smutna historia głównego bohatera, który musi zmierzyć się z nauką obcego języka i zorganizować sobie życie na hali terminalu. Kreacja Toma Hanksa, w której można się zakochać!

Moja ocena: 10/10

4/100 Iluzja 2 – Produkcja amerykańska. Długość: 2:09. Thriller, kryminał. Trzy nominacje do nagrody Teen Choice dla najlepszego filmu, najlepszej aktorki i aktora.


Druga część filmu o grupie iluzjonistów, którzy przy pomocy swoich magicznych sztuczek są w stanie wykiwać każdego i niczym Robin Hoodzi XXI wieku zabrać bogatym i dać biednym.

Pierwsza część filmu bardzo mi się podobała. Akcja trzymała w napięciu, była wielowątkowa i wciągała. Iluzja 2 niestety jej nie dorównała. Film mogę ocenić jako dobry, jednak głównie ze względu na przedstawione w nim magiczne sztuczki i dobre zakończenie.

Moja ocena: 6/10

5/100 Elizjum – Produkcja amerykańska. Długość: 1:49. Film akcji, sci-fi. Trzy nominacje do nagród: ADG, Satelity i Nagrody Filmwebu.


Ocalała ludność zostaje podzielona na dwie grupy: garstka wybrańców życie na luksusowej stacji orbitalnej – Elizjum, reszta na przeludnionej i zniszczonej Ziemi. Jeden z Ziemian próbuje przedostać się na stację i ocalić własne życie, a także walczyć z nierównym podziałem.

Miałam duże oczekiwania od fabuły filmu i roli Matta Damona. Niestety poległ na całej linii. Przede wszystkim przeszkadzały mi totalnie nielogiczne akcje, których nikt nie wytłumaczył. Treść filmu mogłaby być przedstawiona w fajny sposób, ale nie została. Film jest przez to dość średni w odbiorze. Jeśli ktoś jest miłośnikiem filmów o robotach i lubi patrzeć na walki, może obejrzeć tę produkcję.

Moja ocena: 5,5/10

6/100 Focus – Produkcja amerykańska. Długość: 1:44. Komedia kryminalna. Nominacja do Złotego Popcornu za najlepszy pocałunek na ekranie.


Emerytowany oszust (w tej roli Will Smith) uczy fachu młodą i niedoświadczoną blondynkę. Rodzące się między nimi uczucie wpływa na ich skuteczność.

Bardzo lubię filmy z Willem Smithem, dlatego zachciało mi się obejrzeć ten wynalazek. Jeśli ktoś oczekuje od tego filmu dobrej komedii, to bardzo się rozczaruje. Humor jest tam bardzo tandetny i seksistowski. Niektóre żarty wywoływały wręcz zniesmaczenie. Film jest przesycony nieuzasadnionymi wulgaryzmami. Ponadto jest okropnie przewidywalny. Nie rozumiem, dlaczego Will Smith zdecydował się tam zagrać...

Moja ocena: 3/10

7/100 Ace Ventura: Zew natury – Produkcja amerykańska. Długość: 1:45. Komedia przygodowa. Nagroda Sterowiec i Złoty Popcorn.


Druga część przygód Ace Ventury, który tym razem ma za zadanie odnaleźć białego nietoperza czczonego przez jedno z afrykańskich plemion.

Ace Ventura to taki powrót do mojego dzieciństwa. Pamiętam, że jako dziecko oglądałam te filmy razem z tatą i miałam nawet grę komputerową, której głównym bohaterem był Psi detektyw. Powracając po latach do tej komedii, byłam nieco rozczarowana, gdyż jej humor już mnie tak nie powalał, a momentami film był naprawdę głupi. Sprawdza się jednak powiedzenie, że inteligenty człowiek potrafi zagrać kretyna.

Moja ocena: (Sentymentalnie) 6/10

8/100 The Ivory Game – Produkcja amerykańska. Długość: 1:50. Dokument. Trzy nominacje do nagród: Złota Szpula, Konkurs pełnometrażowych filmów dokumentalnych, Satelita.


To wstrząsający dokument o pozyskiwaniu kości słoniowej. Straszny obraz bezmyślnych ludzi, będących częścią tego interesu. Film daje do myślenia. Uzmysławia, w jaki lekkomyślny sposób ludzkość może doprowadzić do wyginięcia słoni. Dobra robota Leonardo di Caprio, który jest producentem wykonawczym filmu. Warto obejrzeć.

Moja ocena: 8,5/10

9/100 Mrówka Z – Produkcja amerykańska. Długość: 1:23. Film animowany. Nagroda Złotej Szpuli za najlepszy montaż muzyki do filmu animowanego i 7 innych nominacji.


Tytułowy bohater jest mrówką-robotnikiem, który jest tylko kolejnym numerem wśród milionowej populacji mrówek. Pewnego dnia udaje mu się wydostać z kolonii, co odmienia jego życie.

Każdy czasem powinien powrócić do dzieciństwa i obejrzeć lekką i zabawną bajkę. Taka właśnie jest Mrówka Z. Fajny morał i przesłanie wynikające z opowieści.

Moja ocena: 5/10

10/100 Jak poznałem Waszą matkę – Produkcja amerykańska. Długość: 9 sezonów. Serial komediowy. Łącznie 17 nagrody (w tym kilka nagród Emmy) i 62 nominacje.


Ted opowiada swoim dzieciom historię, o tym w jakich okolicznościach poznał ich matkę.

Bez wątpienia ubóstwiam! Powróciliśmy do tego serialu na początku roku i w krótkim czasie obejrzeliśmy wszystkie sezony, by w końcu dowiedzieć się, kim była matka dzieci Teda. Serial doskonale wpasowuje się w mój humor. Oczywiście ma on lepsze i gorsze sezony czy odcinki, ale jako całość jest naprawdę świetną produkcją. Osobiście nie porównywałabym go z Przyjaciółmi, których żarty zupełnie do mnie nie przemawiają, a na Jak poznałem... śmiałam się co chwilę. Sami bohaterowie są wyraziści i albo się ich kocha, albo nienawidzi. Uwielbiam Neila Patricka Harrisa za wykreowanie postaci Barneya. Jego rola jest rewelacyjna i kradnie zainteresowanie głównym bohaterem. Ostatni odcinek jest smutny i zupełnie nie w stylu całego serialu. Jednak zgadzam się z tym, że gdyby ostatni sezon skończył się inaczej, pewnie zapomnielibyśmy szybko o nim, tymczasem do dziś wzbudza on kontrowersje. Nie mniej jednak wolę alternatywne zakończenie, które znaleźć można na YouTube ;)

Moja ocena: 10/10

Znacie te filmy? Jakie oceny byście im wystawiły?

UWAGA!


Z powodu niezgłoszenia się wystarczającej liczby osób do konkursu, zdecydowałam się przedłużyć jego trwanie do końca tego tygodnia. Zachęcam do zgłoszeń!

 

14 komentarzy:

  1. Przymierzam się do obejrzenia filmu "Terminal'', slyszalam o nim same dobre opinie. U mnie z filmami na bakier, brak czasu wygrywa. Kiedys ogladalam duzo wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak poznałem waszą matkę jest moich ulubionym serialem wszechczasów. wątpie by kiedykolwiek inny serial tak mną zawładnął. obejrzerzałam wszystko co było możliwe a niektóre sezony po 2-3 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam "Planeta singli" i również byłam pozytywnie zaskoczona! Film "Focus" również zrobił na mnie spore wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Evan znam ale jakoś mnie nie wciągnął ;) Terminal tak samo :D ten Ivory chyba widziałam ale nie dam sobie ręki uciąć, Focus widziałam trochę dziwny i musiałam obejrzeć go kilka razy ;D jeśli chozi o Iluzję dwójka fajna ale wolę jedynkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Większości filmów oglądałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tym razem, a raczej w tym roku postawiłam na czytanie książek i o ile w styczniu i lutym szło mi super, tak w marcu miałam zastój :C 100 filmów to całkiem sporo, zwłaszcza dla kogoś, kto jest miłośnikiem seriali :D Kika z tych filmów znam, na inne może kiedyś przyjdzie pora :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja obejrzałam wszystkie filmy z listy, ale mój mąz jest filmomaniakiem:) jak nie obejrzy minimum jednego dziennie to jest chory haha...:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak poznałem waszą matkę uwielbiam!! :D chociaż na zakończeniu trochę się zawiodłam, spodziewałam się trochę czegoś innego :)
    Planetę singli chetnie obejrzę, bo nie widziałam ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam większość, ale niektórych już nie pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Planeta singli zachwycił mnie ten film ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musze obejrzeć Iluzja 1 i 2 :) Jakoś nie mogę się do tego zabrać, a gdy już mam ochotę coś obejrzeć to o tym filmie zapominam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie oglądałam 5 i 8. :) Resztę znam. Planetę singli bardzo lubię i chyba jest to mój ulubiony polski film ostatnich lat.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak poznałem Waszą Matkę uwielbiam ;) Jeden z niewielu seriali, które obejrzałam od początku do końca ;) Poza tym widziałam jeszcze Ace Ventura i Iluzja 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że 100 filmów w rok to jak najbardziej reana liczba :).
    Na Planecie Singli byłam z kumpelą, uśmiałyśmy się i to bardzo. Potem oglądałam ten film z ukochanym i już nie był aż tak zabawny, ale nadal mi się podobał :). Terminal oglądałam dawno temu, ale pamiętam, że baaaaaaardzo dobre wrażenie na mnie zrobił.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...