niedziela, 25 czerwca 2017

Relacja z Czech #5 - Zamek Loket - Post 18+

Podczas naszego wyjazdu do Czech nie ograniczyliśmy się jedynie do kurortu Karlovy Vary. Jednego dnia wyjechaliśmy za miasto do oddalonej o niecałe 15 km małej mieściny Loket, w której znajduje się pewien specyficzny zamek. Ten post oznaczyłam w tytule 18+, ponieważ zawiera nieco drastyczne zdjęcia, więc jeśli jesteście osobami wrażliwymi, bądź nie ukończyliście 18 roku życia, nie zalecam oglądania do samego końca. W dalszej części pojawią się bowiem zdjęcia z interaktywnej sali tortur. Umieściłam je na samym końcu, byście mogli najpierw zobaczyć miasteczko oraz pozostałą część zamku.

Jeśli Cię to nie zniechęciło, zapraszam do obejrzenia mojej relacji!


Odcinek trasy pomiędzy obiema miejscowościami pokonaliśmy samochodem. Wpisując adres zamku, nawigacja doprowadziła nas do malutkiego parkingu, gdzie było może 6 miejsc parkingowych. Oczywiście wszystkie były zajęte, a w okolicy nie było innej możliwości bezpiecznego zostawienia auta. Zamek znajduje się na wzgórzu i nie ma również możliwości dojazdu „pod same drzwi”. Całe szczęście pewien miły pan poinstruował nas, byśmy zjechali droga w dół i objechali cały teren, kierując się zawsze w prawą stronę. Takim sposobem dotarliśmy do centrum miasta Loket, gdzie na pięknej starówce można było zaparkować auto.


W miejscu, w którym się zatrzymaliśmy, na samym środku placu stała Kolumna Trójcy Świętej – barokowy monument, który wzniesiony został w 1719 r.



Nieopodal niej stoi ratusz miejski. Budynek pochodzi z czasów wczesnego baroku. Warto zwrócić uwagę na piękną wieżyczkę. Obecnie znajduje się tam także biblioteka.



Kościół św. Wacława stanął na miejscu dawnego kościoła gotyckiego, który został zniszczony w wyniku pożaru w 1725 r. Kilka lat później ukończono budowę tej sakralnej budowli, która dziś przyciąga wzrok za sprawą swojego biało-czerwonego umalowania.


Nie sposób było nie zainteresować się zabytkowym murem miejskim, który świetnie wpasowuje się – wraz z zamkiem – w barokowy klimat. 


























To miasto, a ściślej mówiąc jego starówka, prezentowało się równie pięknie jak Karlovy Vary. Budynki są tam także odrestaurowane, a całość wygląda czysto i cieszy oko.








Pomimo małej wielkości miasteczka znajduje się w nim kilka atrakcji. Do wszystkich z nich prowadzą znaki, takie jak poniższy.

























Godziny otwarcia zamku:
listopad – marzec: 9 – 16
kwiecień – maj: 9 – 17
czerwiec – sierpień: 9 – 18:30
wrzesień – październik: 9 – 17

Bilety wstępu:
dorośli – 5,50 euro / 110 koron
dzieci, studenci – 4,50 euro / 90 koron
dzieci do lat 6 i niepełnosprawni – gratis

*Istnieje możliwość dokupienia przewodnika w języku czeskim lub obcym.

Nie pierwszy raz spotkałam się tutaj z dokonaniem opłaty za możliwość robienia zdjęć – w zamku Loket wynosi ona 20 koron.

























Historia zamku opiera się w dużym stopniu na domysłach i przypuszczeniach. Prawdopodobnie został on wzniesiony w XII wieku. Świadczyć mają o tym znalezione na tym terenie przedmioty, które datuje się właśnie na ten okres.


Tuż po wejściu po lewej stronie znajduje się budynek nazwany Margrabstwo. Jest to określenie średniowiecznej marchii. Oryginalny budynek uległ w 1725 r. spaleniu, dlatego do dziś zachowały się jedynie jego fundamenty. Pozostała część budynku, jak i jego wygląd zewnętrzny to próba rekonstrukcji. Po ostatniej przebudowie, dokonanej w XX wieku, budowla została przystosowana do stworzenia w niej muzeum. 









W tym miejscu znajduje się spora ilość eksponatów, w tym oryginalne meble czy rzeźby świętych. Na pierwszym pietrze zobaczyć można także fragment meteorytu, który spadł na te okolice w 1422 r. i uznawany jest za najstarsze tego typu znalezisko na świecie.

























Do zamkowej wieży prowadzi drewniany mostek, z którego można wyjrzeć na dziedziniec.





Wieża zamkowa ma 26 metrów wysokości i jest dobrym punktem widokowym na okolicę. W budynku stworzonym na planie kwadratu ujrzeć można pozostałości po pomieszczeniach mieszkalnych czy średniowieczną toaletę. 




Ciekawym detalem kryjącym się w piwnicach jest smok. Wyglądem przypomina on jaszczurkę czy też węża i o dziwo jest łagodny i przyjazny. Według dawnych wierzeń gospodynie przychodziły do niego, by prosić o ogień do rozpalania pieców.

























Wnętrze wieży




Widok z wieży




























We wschodnim skrzydle znajduje się sala, gdzie w czasach Średniowiecza urządzano śluby, koncerty i przedstawienia teatralne. Sala składa się z dwóch części. Pierwsza z nich nosi nazwę rycerskiej, z niej przechodzi się do o wiele mniejszej sali ślubnej. Na ścianach widnieją portrety historycznych postaci. Sale te można wynająć.




























Detale sali rycerskiej




Największe skarby wśród zbiorów zamkowych znajdują się na pierwszym piętrze budynku. Należą do nich oryginalne malunki, pochodzące z XV w. Przedstawiają one najczęściej krajobrazy lub przyrodę.





Do licznej grupy eksponatów zaliczyć można także porcelanę. Wystawa porcelany znajduje się praktycznie na samym końcu wycieczki po tym zamku i zawiera zbiór wykonanych z tego tworzywa figurek i zastaw. Owe przedmioty wykonywane są do dnia dzisiejszego w fabryce położonej nieopodal zamku.

























Makieta zamku



Widok na dziedziniec, a na nim krasnal, który według legendy ma spełnić życzenie w momencie, gdy wrzuci się monetę i potrze jego brodę.










UWAGA! Dalsza część postu zawiera zdjęcia z sali tortur.


Najbardziej kontrowersyjną salę tortur zostawiłam na sam koniec, byście w porę mogli wyłączyć ten post, jeśli nie macie ochoty jej oglądać. W latach 1822 – 1948 zamek pełnił funkcję wiezienia. Z tamtego okresu w stanie niezmienionym pozostało kilka pięter, w których znajdowały się cele więzienne. Zimne, kamienne, ciemne piętra od razu przyprawiają o dreszcze.


























Paskudny klimat budowany jest przez wszechobecne odgłosy: krzyki i jęki torturowanych. Do każdej celi zajrzeć można przez malutkie okienka z kratami. Nie zdziwicie się pewnie, że za każdym razem jako pierwszy spoglądał tam mój mąż i dopiero, gdy powiedział, że widok nie jest zbyt straszny, podchodziłam, by zobaczyć. W kilku przypadkach poprzestałam na przeczytaniu opisu tortury, a zdjęcia w dużej mierze są autorstwa mojego ukochanego.





Co znajduje się w środku? Każda cela prezentuje inny rodzaj tortur, które przeprowadzane były na więźniach. Ofiarami są specjalnie stworzone lalki (w naturalnej wielkości), z których część się porusza! Wyobraźcie sobie sytuację, w której stoisz pośrodku więziennych cel, dookoła słyszysz bolesne jęki, nagle odwracasz się i widzisz postać, która się porusza... Coś okropnego!
























Opisy tortur są równie przerażające. Zobaczyć można: człowieka, którego koście łamane są na kołowrotku, wisielca, ofiarę, której wlewany jest do brzucha wrzątek, torturę o nazwie hiszpański osioł. Jedna z lalek pokazuje jak wyglądało krzesło do tortur z kolcami.




Przypalanie, zamknięcie w dybach czy w tzw. żelaznej dziewicy, w której zamykano kobiety posądzane o czary – to tylko niektóre z przedstawionych w tym miejscu tortur. Nie udało się także uniknąć widoku wnętrzności zamkniętych w słojach.






Zamek ten ma niepowtarzalny klimat i gorąco polecam go zwiedzić, jeśli będziecie w tej okolicy. Nasza wycieczka do Czech w tym miejscu się skończyła. Przed nami był jednak jeszcze jeden przystanek w drodze do Polski. Dokąd zmierzaliśmy? Przekonacie się w kolejnej relacji!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...