wtorek, 31 maja 2016

Konkurs! - Wygraj nagrody wartości 200 zł!

Z ogromną przyjemnością pragnę ogłosić już trzeci konkurs na blogu! Niedawno liczba obserwatorów bloga zwiększyła się do okrągłej sumy 150, w niedalekiej przyszłości ogólna liczba wyświetleń przekroczy 10 tys, a w dodatku dokładnie za miesiąc odwiedzę Polskę i będę mieć możliwość wysłania paczki z nagrodami. Takiej okazji nie można przepuścić, dlatego …
Zapraszam Was serdecznie do wzięcia udziału w tym konkursie!

Pewnie nie chcecie już słuchać mojego wywodu, dlatego czym prędzej przechodzę do szczegółów! Zacznę od najważniejszego, czyli nagrody!

Nagroda
Nagrodą jest paczka produktów, które kupić można w Szwajcarii. Postarałam się, by w pudełku znalazły się kosmetyki, dzięki którym zwyciężczyni będzie mogła zadbać o każdy fragment ciała, a przy okazji przekona się, jakie produkty kosmetyczne są powszechnie dostępne w CH.



W skład nagrody wchodzą:
-> produkty do włosów: szampon, intensywna kuracja (kapsułka), odżywka z olejem kokosowym.
-> produkty do twarzy: peeling, 3 maseczki.
-> produkty do higieny ciała: 2 żele pod prysznic.
-> produkty do pielęgnacji ciała: balsam.
-> produkty do ust i rąk: balsam 2 w 1, krem do rąk.
-> dla uciechy podniebienia: Ricola (pastylki i herbata), dżem, praliny Ragusa, batony owocowe.
-> dodatkowo: próbki produktów, które pojawiły się (bądź pojawią się niedługo) w testach na blogu lub w Leksykonie Kosmetycznym.

Marki, które znajdą się w pudełku z nagrodami: Guhl, Pantene Pro-V, Monoi, Terra Naturi, Schaebens, Face Food, Weleda, Cottage, Actiderma, I am, Ricola, Hero, Ragusa, Fruttolino i inne.


Wartość nagrody wynosi 200 zł!

To pudełko może być Twoje! Wystarczy tylko wykonać 1 niezwykle proste zadanie:

>>Opisz jednym zdaniem, dlaczego warto zaglądać na tego bloga!<<

Najbardziej kreatywna odpowiedź zostanie nagrodzona powyższymi nagrodami.

Zgłoszenie
Uwaga! By wziąć udział w konkursie należy napisać w komentarzu odpowiedź na pytanie konkursowe oraz adres mailowy, poprzez który będę mogła skontaktować się ze zwyciężczynią.

Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest obserwacja bloga (można to zrobić z boku strony). Mile widziane udostępnienie baneru konkursowego na stronie.

Czas trwania konkursu:
od 31.05.2016 do 26.06.2016

Regulamin konkursu:
1) Organizatorem konkursu jest autor bloga.
2) Sponsorem nagród jest Organizator.
3) Organizator oświadcza, że konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym ani loterią promocyjną, których wynik zależy od przypadku (przeprowadzenia losowania) w rozumieniu Art. 2 ustawy z dnia 29 lipca 1992 r. o grach losowych i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
4) Aby uczestniczyć w konkursie należy być publicznym obserwatorem bloga oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe.
5) Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do wybrania Zwycięzcy, poprzez udzielenie najbardziej kreatywnej odpowiedzi.
6) Konkurs trwa od dziś tj. 31.05.2016 r do 26.06.2016 r do godziny 23.59.
7) Wyniki zostaną ogłoszone na blogu 28.06.2016 r. Organizator poinformuje Zwycięzcę drogą mailową.
8) Jeżeli zwycięzca nie poda swoich danych w ciągu 2 dni od ogłoszenia wyników, zostanie wybrana druga osoba, która otrzyma nagrodę.
9) Koszty wysyłki pokrywa Organizator.
10) Jeżeli ktoś zaobserwuje profil, aby go przestać śledzić po konkursie trafi do czarnej listy, na której miejsce oznacza brak możliwości brania udziału w innych konkursach.
11) Aby konkurs był ważny musi być co najmniej 8 zgłoszeń.
12) Organizator nie odpowiada za wszelkie zniszczenia produktu spowodowane przez instytucję dostarczającą towar.
13) Osoba zgłaszająca się zgadza się na podanie swoich danych osobowych do przesyłki - dane te będą znane tylko organizatorowi i nie będą przekazywane dalej.
14) Wartość nagrody wynosi około 200 zł i zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 68 ustawy o PIT, nagroda zwolniona jest z opodatkowania (wygrane w konkursach i grach organizowanych i emitowanych (ogłaszanych) przez środki masowego przekazu (w tym Internet)).
15) Uczestnik zgłaszając się do konkursu akceptuje regulamin.

niedziela, 29 maja 2016

Jedz, pij, żuj #7 - Dessert Tradition

W dzisiejszym „Jedz, pij, żuj“ będziecie mieć okazję bliższego poznania marki Dessert Tradition. Jest to szwajcarska marka deserów i puddingów, która jest jednocześnie dostępna tylko w tym kraju, w sieci supermarketów Migros. Co o nich sądzę i czy warto je kupić? Przekonacie się poniżej!

O marce

Dessert Tradition jest marką własną wyżej wspomnianego supermarketu. W ich ofercie jest kilka deserów, które łączy wspólna szata graficzna. Niestety nie posiadają oni własnej strony internetowej, a jedynie opis produktów na głównej stronie marketu.



Opakowanie

Niezwykle podobają mi się opakowania tych deserów, które przyciągają wzrok na sklepowej półce. Są one bardzo estetycznie wykonane, w jasnych barwach i trochę wpasowują się w styl retro. Przywodzą mi na myśl własnoręcznie przygotowywane desery, zamknięte w kubeczkach.



Słowem wstępu

Od jogurtów i zimnych deserów zawsze miałam ogromne oczekiwania. W Szwajcarii wypróbowałam mnóstwo różnych firm z różnych półek cenowych. W końcu nadeszła pora na te, przedstawiane w poście. Moje testowanie trwało tym razem bardzo długo. Pierwsze zdjęcia zrobiłam już kilka miesięcy temu, jednak w międzyczasie porzuciłam plany zamieszczenia tego postu. 

1) Pudding czekoladowy
Nazwa: Crème Chocolat au lait
Pojemność: 175 g
Cena: 1.30 CHF za 1 opak, 4.15 CHF za 4 opak.


O ile pamięć mnie nie myli, był to pierwszy pudding, którego próbowałam. Jego smak jest bardzo ciekawy. Zresztą przy każdym deserze tej marki mogę napisać, że jest on niezwykle głęboki i intensywny. W tym przypadku mamy do czynienia z niezbyt słodkim smakiem prawdziwej czekolady. Z pewnością nie jest to żaden wyrób czekoladopodobny. 



Sama konsystencja jest lekka i kremowa. W momencie, gdy większość deserów czekoladowych, które można kupić w supermarketach, tworzona jest w całości z kakao, czy też zawartość czekolady wynosi zaledwie 1%, ta firma podnosi poprzeczkę. Zawartość mlecznej czekolady to około 8%. Poza tym lista składników jest dość krótka. Znajdziemy tam również mleko odtłuszczone, śmietanę i cukier.



2) Pudding waniliowy
Nazwa: Crème Vanille
Pojemność: 175 g
Cena: 1.30 CHF za 1 opak, 4.15 CHF za 4 opak.

>>Strona internetowa<<





Nigdy nie byłam fanką jogurtów waniliowych. Kupując ten deser, zdałam sobie sprawę, dlaczego! Rzadko zdarza się bowiem natrafić na jogurt z prawdziwą wanilią! O wiele częściej wanilia pojawia się jedynie w nazwie. Od tego deseru wręcz nie można się oderwać. Ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję, która rozpływa się w ustach. 



Wizualnie prezentuje się równie ciekawie: lekko żółtawa barwa i czarne ziarenka wanilii. Jest to moja ulubiona wersja smakowa od Dessert Tradition. Tak, jak wspominałam w tym deserze znajdziemy ekstrakt z prawdziwej wanilii oraz aromat waniliowy, które nadają smak. Dodatkiem są widoczne gołym okiem wyodrębnione ziarna wanilii. Ten jogurt można w niektórych sklepach kupić w w większym opakowaniu (400g). Co ciekawe mniejszy i większy kubeczek różni się odrobinę między sobą składem.



3) Pudding karmelowy
Nazwa: Crème Caramel
Pojemność: 175 g
Cena: 1.30 CHF za 1 opak, 4.15 CHF za 4 opak.


Jest to najbardziej karmelowy deser, jaki miałam okazję próbować. Jeśli ktoś lubi karmel, to zdecydowanie powinien spróbować tej pyszności. Konsystencja jest podobna do dwóch poprzednich, jednak w moim odczuciu jogurt karmelowy jest odrobinę rzadszy, co widać zaraz po otwarciu – trzeba go wymieszać przed zjedzeniem, by pozbyć się zgromadzonej na powierzchni warstewki wody.


Lekko brunatna barwa i słodki zapach, który zachęca do spróbowania, to z pewnością cechy, które można przypisać temu puddingowi. W smaku jest on również o wiele słodszy niż pozostałe warianty smakowe. Również w tym przypadku skład deseru jest dość prosty. Smak zawdzięczamy cukrowi, poddanemu działaniu wysokiej temperatury oraz karmelizowanemu syropowi cukrowemu, który stanowi 3%.



4) Kaszka manna
Nazwa: Griess-Crème Classic
Pojemność: 150 g lub 400 g
Cena: 1.10 CHF za 150 g; 2.60 CHF za 400 g

>>Strona internetowa<<



Klasyczna kasza manna z mlekiem w formie puddingu. Jeśli ktoś jest wielbicielem takiego deseru, to grzechem byłoby gdyby jej nie spróbował w takim wydaniu. Powiem więcej, nawet jeśli ktoś nie znosi kaszy na mleku, to również powinien zjeść tą, ponieważ gwarantuję, że się w niej zakocha! Ja od dziecka lubiłam ten syty deser i często jadłam go na kolację. Mój ukochany z kolei nigdy za nim nie przepadał. Mimo to, ten pudding uwielbiamy oboje!


Kasza manna w formie jogurtu jest bardziej rzadka niż w tradycyjnej formie, ale jednocześnie bardziej kremowa. Smak jest słodki, lecz nie przesłodzony. Skład jest mało skomplikowany i stanowi połączenie kaszy manny, mleka, śmietany i cukru.


5) Kaszka manna z malinami
Nazwa: Himbeer Griessköpfli
Pojemność: 150 g
Cena: 1.05 CHF


Deser z kaszy manny różni się od pozostałych tym, że jest dwuwarstwowy. Górna warstwa to klasyczna kasza manna z mlekiem, znana z oryginalnej wersji Classic, natomiast dolna to mus malinowy, który nie jest zbyt gesty, jednak zawiera drobne części owoców.


Niezbyt słodka górna część w połączeniu z zżelowanymym, słodkim dołem współgra doskonale i tworzy pyszną całość. W składzie deseru najwyżej znajdziemy mleko (74%). Maliny stanowią 5% całości, a kasza manna – 4%.



6)  Kaszka manna z rodzynkami
Nazwa: Grand-mère Griessköpfli
Pojemność: 150 g
Cena: 1.05 CHF


 Wersja kaszy, zawierającej dużą ilość rodzynek, to przysmak dla tych, którzy uwielbiają ten dodatek. Cały deser ma posmak rodzynek, więc trzeba je naprawdę lubi, by po niego sięgnąć. Konsystencja w tym przypadku jest nieco bardziej zbita, a sam deser – niezwykle sycący.



Ilość całych rodzynek w stosunku do całości wynosi 3%, jednak jest ich sporo. Również w tym przypadku najwięcej w kubeczku znajduje się mleka (84%), a kasza manna stanowi 4,5%.



Podsumowanie

Cała marka to bez dwóch zdań najlepsze puddingi, jakie kiedykolwiek jadłam. Są to moi absolutni ulubieńcy i gdy tylko mam ochotę na zimną przekąskę, sięgam właśnie po nie. Tego smaku nie da się porównać z żadnym innym produktem. Ich cenę ustawiłabym raczej na środkowej półce, gdyż nie należą one ani do najtańszych, ani najdroższych jogurtów. Z całą pewnością jednak są one warte swojej ceny. Nie jestem nawet w stanie wybrać najlepszego z najlepszych, gdyż uwielbiam je wszystkie! Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć okazję wypróbowania tych puddingów, gorąco polecam!


Czy spotkałyście się kiedyś z marką Dessert Tradition? Często sięgacie po takie słodkie przekąski?

piątek, 27 maja 2016

Haul kosmetyczny

W dzisiejszym poście dawka nowości kosmetycznych, które pojawiły się u mnie w ostatnim czasie. Staram się powoli ograniczać zakupy kosmetyczne do minimum. Na te produkty zdecydowałam się, musząc zastąpić wykończone kosmetyki. W kilku przypadkach (jak np. tonik z Vichy) zostałam skuszona przez promocje :) W końcu udało mi się również znaleźć nowe perfumy! 

Zapraszam na przegląd nowości kosmetycznych!

1) Tonik do twarzy
Marka: Garnier
Rodzaj: Fresh
Pojemność: 200 ml
Cena: 3.95 CHF
Charakterystyka: Odświeżający tonik do twarzy z witaminami i ekstraktem z winogron. Przeznaczony do skóry normalnej i mieszanej.


2) Tonik do twarzy
Marka: Vichy
Rodzaj: Normaderm
Pojemność: 200 ml
Cena: 12 CHF (przecena z 20.40 CHF)
Charakterystyka: Uspokajający, oczyszczający pory tonik do twarzy. Przeznaczony do skóry wrażliwej. Produkt pozbawiony parabenów.

3) Szampon
Marka: Head & Shoulders
Rodzaj: Apple Fresh
Pojemność: 500 ml
Cena: 4.75 euro
Charakterystyka: Szampon przeciwłupieżowy o zapachu zielonego jabłka.

4) Szampon
Marka: Garnier Fructis
Rodzaj: Citrus Pure
Ilość: 3 szt.
Pojemność: 250 ml
Cena: 7.90 CHF za 3 szt.
Charakterystyka: Szampon przeciwłupieżowy z wyciągiem z owoców cytrusowych. Dostępny w Polsce pod nazwą Citrus Detox.

5) Mydło w płynie
Marka: Palmolive Fresh
Rodzaj: Hygiene-Plus
Pojemność: 300 ml
Cena: 1.95 CHF
Charakterystyka: Mydło w płynie z ekstraktem z eukaliptusa o właściwościach antybakteryjnych.

6) Maseczka do twarzy
Marka: Schaebens
Rodzaj: Feuchtigkeitsmaske
Pojemność: 10 ml
Cena: 1.50 CHF
Charakterystyka: Maseczka nawilżająca do każdego typu skóry. Zawiera składniki tj. aloe vera, awokado, urea i ogórek.

7) Płatki kosmetyczne
Marka: Duchesse
Rodzaj: Cosmetic Pads Duo
Zawartość: 140 szt.
Cena: 1.50 CHF
Charakterystyka: Podwójne płatki kosmetyczne. Miękkie, niepozostawiające włókien. 100% bawełny.


8) Perfumy
Marka: Escada
Rodzaj: Joyful
Pojemność: 50 ml
Cena: 69.95 CHF (przecena z 99.90 CHF)
Dodatek: Próbka Black Opium

Charakterystyka: Kwiatowa, słodka nuta zapachowa zamknięta w ślicznym, dziewczęcym flakonie.

9) Puder matujący
Marka: Catrice
Rodzaj: All Matt Plus
Pojemność: 10 g
Odcień: 015 Natural Beige
Cena: 4.60 CHF
Charakterystyka: Matujący puder, który łatwo się rozprowadza na skórze i nadaje cerze aksamitną gładkość. Gwarantuje matowe wykończenie makijażu.

10) Tusz do rzęs
Marka: Covergirl
Rodzaj: Lashblast Volume
Pojemność: 13.1 ml
Kolor: 800 Very Black
Cena: 11.90 CHF
Charakterystyka: Bardzo czarna maskara pogrubiająca rzęsy do 10 razy.

11) Prostownica do włosów
Marka: Philips
Rodzaj: HP8345/00
Maksymalna temperatura: 230 stopni
Czas podgrzewania: 30 sek.
Cena: 24.90 euro
Charakterystyka: Prostownica do włosów z funkcją pielęgnacji jonowej, zapewniającą proste i lśniące włosy.

>>Strona internetowa<<



Co uważacie o tych produktach? Używałyście któreś z nich?

środa, 25 maja 2016

Relacja z podróży - Salzburg, Stare Miasto

Po dokładnym zwiedzeniu Festung Hohensalzburg (LINK) zeszliśmy schodami w dół i trafiliśmy do samego centrum Starego Miasta.


Znaleźliśmy się na Kapitelplatz, gdzie stoi charakterystyczna złota kula, ważąca 200 ton. Na jej szczycie ustawiona została postać mężczyzny, ubranego w czarne spodnie i białą koszulę.

























Mimo że nie mieliśmy tego w planach, zboczyliśmy z kursu i weszliśmy do przykościelnego cmentarza (Petersfriedhof). Jest to jeden z najstarszych cmentarzy w Austrii, w którym znajdują się katakumby.






Pomiędzy tymi dwoma miejscami wejść można do kolejnego ciekawego miejsca, jakim jest najstarsza piekarnia, zasilana po dziś dzień siłą wodnego koła.
























Jedną z głównych atrakcji miasta jest niewątpliwie katedra (Dom). Pod nią stoi z kolei pomnik o nazwie „Die Pieta” autorstwa Anny Chromy.




Następnym placem, który odwiedziliśmy był Domplatz, a na nim kolejny pomnik.


























Następnym punktem, w którym zatrzymaliśmy się nieco dłużej był odwiedzony wcześniejszego wieczoru Residenzplatz. Fontanna Residenzbrunnen jest największą barokową fontanną w Europie Środkowej. U podnóży prezentuje 4 konie z rybnymi ogonami, które przykuły moją uwagę.





























Można było tam również skorzystać z przejazdu dorożką.
























Będąc w Salzburgu nie można oczywiście nie zajrzeć na plac Mozarta (Mozartplatz), gdzie stoi pomnik kompozytora.


Tuż obok niego znajduje się informacja, że salzburska starówka została wpisana w 1997 r. na listę UNESCO.
























Starówka jest niezwykle kolorowa i piękna. Odnoszę wrażenie, że nawet wybór znajdujących się na najniższych pietrach budynków sklepów nie był przypadkowy. Nie znajdziemy tam znanych sieciówek, a jedynie regionalne lokale i oczywiście kawiarnie.



























Uliczki Starego Miasta są momentami bardzo wąskie, ale przy tym niesamowicie klimatyczne.





W Salzburgu często spotykaliśmy sklepy, które oferowały sesje zdjęciowe w stylu retro.
























Co krok widywaliśmy również butiki z regionalnymi strojami.



Niezwykły sklepik z dekoracjami świątecznymi, czynny cały rok ;)


Jedną z bardziej znanych ulic Salzburga jest Goldgasse. Jest to handlowa uliczka, na której znajdziemy przede wszystkim sklepy z antykami, starodrukami, zegarami i dziełami sztuki.



W cukierni Fürst kupiliśmy oryginalne marcepanowe kuleczki Mozarta. Są milion razy lepsze niż ich podróbki, sprzedawane w złoto-czerwonym opakowaniu na każdym kroku.




 Po zrobieniu sobie krótkiej przerwy w zwiedzaniu ponownie powróciliśmy na Stare Miasto. Tym razem dotarliśmy do ulicy Gstättengasse, która charakteryzuje się nietypowym ułożeniem budynków. Widziane z odpowiedniej perspektywy, wyglądają one, jak gdyby były "wbite" w skałę!
 


























Pomiędzy budynkami ciągnie się wąska uliczka, którą kończy brama – Gstättentor.



Widok na windę, którą wjechać można na Mönchberg. Początkowo mieliśmy takie plany, ale jednak nie skorzystaliśmy.


 Na naszej drodze stanął kościół St. Blasius.
















































Warto zaznaczyć, że większość sklepów zamykana jest o godzinie 18.00, a więc nie ma szans nawet na zakupy spożywcze. O tej porze zauważyliśmy pojawienie się dużej liczby sprzątaczy, którzy przechadzając się po ulicach miasta, dokładnie je sprzątali i myli (to samo zauważyliśmy wczesnym rankiem). Jest to niewątpliwy plus dla miasta. O wiele przyjemniej jest zwiedzać miejsce, które jest nieskazitelne czyste.
























Kolejnym ciekawym budynkiem, który wypatrzyć można z placu Uniwersyteckiego (Universitätsplatz) jest kościół – Kollegienkirche.



Niedaleko można również wejść do domu, w którym urodził się Mozart. Gdy do niego doszliśmy był już zamknięty.
























Oczywiście w każdym mieście warto jest patrzeć „pod prąd”. Niekoniecznie iść za tłumem. Czasem można odkryć ciekawe zakamarki.




Widok na twierdzę Hohensalzburg o zachodzie słońca.








Franiziskanerkirche i znajdująca się w jego okolicy brama.



Nasze zwiedzanie kończył spacer po Getreidegasse.






 Ostatni rzut okiem na Salzach.

























Tak kończył się nasz dzień w centrum Salzburga. Miasto zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie i chętnie bym do niego wróciła. Następnego czeka nas jeszcze jedna austriacka atrakcja, którą zobaczycie w następnym poście!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...