piątek, 29 kwietnia 2016

To i owo - Co nowego w kuchni?

W dzisiejszym poście mam Wam do pokazania kilka przedmiotów, które trafiły do mojej kuchni. W ostatnim czasie kuchnia jest pomieszczeniem, do którego chętnie kupuje wszelkie gadżety czy inne przydatne rzeczy. W krótkim czasie straciłam również sporą część talerzy, dlatego teraz chętnie rozglądam się za małymi zestawami, które uzupełniłyby moje kuchenne szafki.

1)  Zestaw dla 2 osób
Zawartość: 2 duże talerze, 2 małe talerze, 2 kubki
Kolor: Szary
Cena: 1.90 CHF za każdy talerz, 0.90 CHF za każdy kubek



2) Szklanki x 2
Sklep: Edeka
Seria: Flirt by R&B
Nadruk: Latte Macchiato
Kolor: Nadruki w odcieniach brązu
Cena: 1.99 euro za szt.



3) Szklanki x 2
Seria: Cerve
Nadruk: rysunek krowy, kawy i ziarenek
Kolor: Przezroczysty; Nadruki czarne
Cena: 1.19 euro za szt.


4) Słoiki z uchem i słomkami
Wytłoczony napis: Country Style Quality EST 1899
Kolor: Przezroczysty; Słomki – czerwony i zielony
Cena: 1.90 euro za szt.



5) Noże z ząbkami x 3
Sklep: Kitchen&More
Marka: Zyliss
Kolor: Czerwony
Cena: 2 CHF za szt.



6) Filtry do herbaty
Sklep: Müller
Marka: Tea Friends
Zawartość: 100 szt.
Rozmiar: Standard S Classic
Cena: 1.70 CHF



7) Pojemniki plastikowe
Sklep: Aldi
Marka: Crofton
Zawartość: 3 pojemniki w różnych rozmiarach
Kolor: Przezroczysty z błękitnymi przykrywkami
Cena: 9.90 CHF



8) Patelnia z drewnianymi elementami
Marka: Millerhaus






















9) Toster
Sklep: Conforama
Marka: Severin
Kolor: Biały
Cena: 10 CHF























Co myślicie o moich nowościach? 

środa, 27 kwietnia 2016

Fotografia #12 - Czy odbija mi palma?

Zapraszam Was na porcję wycieczkowych zdjęć. Dziś tematem przewodnim będą... palmy. Wyjeżdżając w cieplejsze regiony, zawsze skupiają one moją uwagę. Niby nic nadzwyczajnego, ale nigdy nie mogę się napatrzeć, jak pięknie się prezentują. Z całego wyjazdu nagromadziłam zatem sporo zdjęć, a część z nich chciałam Wam dziś pokazać :)

































Czy macie podobne przemyślenia o tych egzotycznych drzewach? Koniecznie dajcie znać, czy podobają Wam się zdjęcia ;)


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Relacja z podróży - Rosenheim

Po zwiedzeniu Memmingen (LINK) ruszyliśmy w dalszą drogę. Pogoda nam dopisywała, humory również, więc postanowiliśmy zawitać do kolejnego niemieckiego miasta, jakim jest Rosenheim. Jest to miejsce, do którego można zawitać „po drodze”. Być może nie obfituje ono w mnóstwo atrakcji dla potencjalnego turysty, jednak jak większość miast z niemieckiego obszaru językowego posiada przepiękną starówkę.
























Skorzystaliśmy z podziemnego parkingu przy ulicy Kufsteiner Strasse. Stamtąd udaliśmy się do Salingarten.
























Od samego początku zwiedzania tego miasta rzuciły nam się w oczy grupki czarnoskórych, widocznych na każdym kroku. Nie jestem rasistką i nie przeszkadza mi widok innej rasy, ale kilkoro mężczyzn w wieku 20 – 30 lat (w dodatku pod widocznym wpływem) nie działa dobrze na moje poczucie bezpieczeństwa. Szybko opuściliśmy park i ruszyliśmy w dalszą drogę.
























Chcieliśmy najpierw przejść się nad rzekę. Po drodze mijaliśmy miejską galerię, w której odbywała się wystawa Andy'ego Warhola.
























Okolica rzeki to miejsce iście rekreacyjne. Wiele osób zdecydowało się właśnie w ten sposób spędzić wolny czas przy tak pięknej pogodzie. Latem odbędzie się tam również Sommer-Festival.



Jednym z zabytków, który mnie zainteresował był kościół w neogotyckim stylu. Pięknie prezentował się w promieniach słońca.





Budynek rządu był również bardzo okazały.



























Tuż naprzeciwko stał Lokschuppen, gdzie odbywała się wystawa. Jej tematem byli wikingowie.

























Kolejnym przystankiem na naszej trasie był Riedergarten.





Miejsce to jest na tyle ciekawe, że stworzone zostało przez mieszkańców dla mieszkańców. Przykościelny ogródek zawiera różne gatunki roślin, w tym wiele ziół, warzyw czy roślin leczniczych.




























Po środku stał również zegar słoneczny. Niestety wskazywał późniejszą godzinę niż była w rzeczywistości ;)
























Następnie weszliśmy w ciąg uliczek i pięknie odrestaurowanych kamienic, które prowadziły do centrum Starego Miasta.





























Sama starówka jest kolorowa, a budynki pozwalają cofnąć się w czasie.













Oczywiście główny rynek obfituje w dużą ilość kawiarni i małych restauracyjek.



Na koniec zobaczyliśmy ciekawą fontannę.


























Tak zakończyła się nasza przygoda z tym miastem. Ruszyliśmy w dalszą drogę. Tym razem kierowaliśmy się już bezpośrednio do Austrii. Chcieliśmy koniecznie zobaczyć Salzburg nocą, a powoli robiliśmy się już zmęczeni całodniowymi atrakcjami. Ale o dalszym przebiegu naszego wyjazdu przeczytacie w kolejnym poście! :)


Czy znacie miasto Rosenheim? Mieliście przyjemność do niego zawitać?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...