czwartek, 6 października 2016

Jesień w szafie

Wielkimi krokami zbliża się sezon jesienny. Chłodne dni już teraz dominują, a widok spadających z drzew liści nikogo już nie dziwi. Jest to zatem najlepszy moment, by przyjrzeć się również swojej garderobie. Ostatnio znajduje się na modowym detoksie. Staram się nie kupować ubrań, nie chodzę po sklepach w celu typowego shoppingu i próbuję trzymać się zasady: „Im mniej, tym lepiej”. Wcielając te postanowienia w życie, zauważyłam, że tak naprawdę nie chodzę nawet w połowie rzeczy, które znajdują się w mojej szafie, więc po co kupować kolejne...

Odświeżając swoją szafę na kolejny sezon, stworzyłam podstawę, która będzie mi najbardziej przydatna przez ten jesienno-zimowy okres.


Zapraszam zatem do mojej szafy!

Gdy nadchodzą chłodne dni do łask wracają cieplejsze nakrycia oraz kurtki. Na okres jesienny, w którym temperatury są już odczuwalnie niższe, ale nie ma jeszcze mrozu, mam dwie ulubione kurtki. Obie pochodzą ze sklepu 4F – Jest to moja ulubiona polska marka ubraniowa. Kurtka w ciemniejszym odcieniu niebieskiego z białymi wykończeniami jest typową wiatrówką. Natomiast turkusowa z różowymi zamkami posiada membrany zabezpieczające przez deszczem. Obie nosi mi się bardzo dobrze, są praktycznie nie do zdarcia. Jedną z nich mam już około 4 lata i w dalszym ciągu jest w idealnym stanie, dlatego też zdecydowałam się na kolejny zakup w tym sklepie. 




W mojej szafie znajdują się również bluzy z motywacyjnymi napisami. Są one dość popularne w sieciówkach, a mnie bardzo spodobał się ten trend. Dwie z nich mają dodatkowo ocieplenie w środku, więc szczególnie miło jest je nosić w chłodne wieczory.

Sweterki i bluzki na długi rękaw również muszą odnaleźć swoje miejsce w jesiennej szafie. Wśród moich rzeczy na uwagę zasługuje kaszmirowy sweterek na guziczki, który jest niesamowicie mięciutki i nosi się go bardzo przyjemnie. Lubię też biały, wełniany sweter z C&A, który jest nad wyraz ciepły. Często zakładałam go w zeszłym roku, gdy wybieraliśmy się zimą w jakieś dłuższe wyprawy samochodem.




























Marynarki są nie tylko eleganckim wykończeniem stroju, ale także praktyczną częścią garderoby, która dobrze sprawdzi się w jesienne dni. Wystarczy narzucić ją na bluzkę czy top i nie dość, że wyglądamy elegancko, to jeszcze jesteśmy chronione przed zimnem. Moja marynarka z H&M (pierwsza od góry) jest fajnym połączeniem elegancji ze sportowym stylem. Jest idealna na wszelkie niezobowiązujące wyjścia. Świetnie skrojona marynarka z Top Secret to nowy zakup, który zdążył już podbić moje serce. Ostatnia pochodzi z Only i nadaje ona stylizacji bardzo formalnego charakteru.


Dużą część mojej garderoby zajmują koszule, którym nie potrafię się oprzeć. Jak zauważycie dominuje tutaj krata pod przeróżną postacią i w rożnych odcieniach. Gdy pogoda jeszcze dopisuje, lubię nosić je z podwiniętymi rękawami. Koszule można narzucić na top i nosić rozpiętą, przewiązywać w pasie, czy zapiąć ją pod samą szyję. Możliwości jest nieskończenie wiele, dlatego chyba tak bardzo je lubię.


Dżinsy są podstawą każdej szafy. Jak widzicie mam kilka par, wśród których jedne są bardziej, a inne mniej lubiane. Na samej górze w mojej szafie są te, które zakładam najczęściej. Pochodzą one z C&A (Skinny Jeans) i leżą idealnie! Kupowanie dżinsów nie należy do moich ulubionych czynności, lecz gdy już znajdę odpowiednie to muszą być moje! Tak było właśnie z wyżej wymienionymi spodniami oraz z dwoma parami, które chętnie wyciągam jesienią. Mowa tu o parze spodni w kolorze bordo oraz brązowym. Powinnam wspomnieć tutaj również o moich ulubionych termalnych leginsach z Zary, które w zimne dni wędrują pod spodnie i dają przyjemne ciepło.


Traperki marki Landrover towarzyszyły mi przez cały zeszły sezon jesienno-zimowy. Cieszę się, że mogę do nich powrócić, bo są niesamowicie wygodne i nadają się na każdą pogodę (od słonecznego, jesiennego dnia po deszcz i śnieżycę). W dodatku dobrze wyglądają, a ich barwa bardzo pasuje mi do pogody o tej porze roku. Z tej firmy mam również inne buty, bardziej górskie. Mam nadzieję, że już niedługo powędrują ze mną na szlak.



























Jesienią powracam do noszenia cienkich szalików i apaszek. Chyba nikt nie lubi chorować na gardło, a przy zmianie temperatury, którą obecnie można zauważyć, jest o to bardzo szybko, dlatego trzeba się chronić. Prócz stonowanych kolorów, takich jak czerń czy szarość, posiadam również kolory dopasowane do moich kurtek. Zdecydowanym ulubieńcem w tej grupie jest szalik w kolorze turkusowo-różowym.


O tej porze roku dominują u mnie torby w stonowanych kolorach. Dwie w odcieniach brązu i czarna. Są one duże i można wiele w nich pomieścić. Torbą z Guess zachwycają się moje wszystkie znajome. Torba a'la listonoszka z C&A jest bardzo wygodna i noszę ją zawsze, gdy wiem, że czeka mnie dużo chodzenia i załatwiania różnych spraw. Czarna, skórzana torba pochodzi z H&M, jest stosunkowo nowa i z pewnością tego sezonu będę z niej korzystać.



















A co znajduje się w Waszych jesiennych szafach? Które części garderoby dominują? Na jakie kolory stawiacie o tej porze roku?


PS. Na blog również zawitała jesień :)

25 komentarzy:

  1. Ciepłe sweterki to coś, co musi być obowiązkowe w mojej szafie w tym okresie jesienno- zimowym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne odcienie sweterków i ta czarna torebka już mi się podoba !
    Uwielbiam jesień :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestes gotowa na jesien :) A u nas jakieś przyspieszenie, złota polska jesien znikneła nagle i już śniegiem nawet sypneło :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały Twój zestaw podoba mi się. Lubię ubierać się raczej w stylu sportowym toteż podobają mi się Twoje propozycje, mam podobne w zestawie. U mnie dominującym kolorem jest czerwień szarości i niebieski bliżej granatu.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w jesiennej szafie dominuje szarość ... :D ale ja lubię kolor szary !

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas już zaopatrzyć się w ciepłę ubranka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie jesień to przede wszytkim puchate swetry ♥
    Pozdrawiam,
    normxcore

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię czarny kolorek . Apaszki to super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś samo z siebie wychodzi, że jesienią ubieram się na ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne rzeczy ;)
    Zwłaszcza buty.
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne buty :) a u mnie dominuje o tej porze to co najcieplejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajna szafa ;D Czy te traperki są odporne na deszcz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Buty są świetne. I koszule. Tak, jesienią lubię stawiać na koszule w kratę. W sumie moja jesienna szafa wcale nie różni się od tej wiosennej :p Tylko dorzucam grubszą kurtkę i botki i mogę wyruszać w drogę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam taką samą torbe z H&M :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile kratki :) U mnie dominuje czerń, granat i bordo :D Nastój ponury to i ubrania takie :D Chociaż czasami zdarzają się wyjątki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie już od kilku tygodni w szafie króluje jesień :D Bardzo spodobały mi się koszule, które pokazałaś - jestem fanką tego elementu garderoby :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sweterki to obowiązkowy ciuszek na jesień :). Spodnie z C&A kupowałam, ale od pewnego czasu żadne nie pasują mi na długość...

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie też gości wiele sweterków :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja cały rok stawiam na czerń i biel. Jesienią głównie noszę swetry i bluzy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...